16 czerwca, 2008

Mam się dobrze i żyję :P

Żeby nie było, że się zaczęłam opierniczać na całej linii :) Cały czas czymś się zajmuję. Mam pilne zlecenie na trzy obrazy kuchenne, których to pierwsze szkice widać poniżej.

















Prócz tego, przez to moje "się zajmowanie" udało "MiSie" ukończyć "Cośka" na wymianę z Pasiaczkiem. Tako też "mała Renny" fruwa sobie właśnie gdzieś między południem a północą Polski :)

W dodatku Dzień Ojca już tuż-tuż... Czas zasiąść do pracy :P

8 komentarzy:

Gulka pisze...

Obrazki zapowiadają się ciekawie i smakowicie :) Czekam więc na końcowy efekt. :)

zielona pisze...

O kurcze... fantastyczne szkice!!! Nie mogę się doczekać jak pokażesz rezultaty :)

nowalinka pisze...

O, te szkice są bardzo ładne, fajne cieniowania :)
A cośka dla Pasiaczka zapowiada się intrygująco! :)

Costa pisze...

łomatkoo jak to są szkice to aż się boje rezultatu końcowego.. hahah ja moge te szkice przygarnąc bo dla mnie są wspaniałe ;)

agata pisze...

czekam na efekty:)))
już wiem jak będzie^^

Rydia pisze...

Piękne szkice ,czekam na efekt końcowy

pasiakowa pisze...

Och, ten stos filiżankowy! Cudo! :)

A Misiol już się zadomowił i ma się dobrze :))) Dzięki raz jeszcze! :*

nutka1911 pisze...

Ajjj, uwielbiam takie obrazy!!