11 maja, 2008

Średnio-męska kartka...

Jakaś taka niemoc twórcza znów mnie ogarnęła. Nic "MiSie" nie chce, a roboty mam w bród! Brrr... aż ciary mnie przechodzą. Gdyby nie fakt, że poniższa karteczka była "zamówiona" przez G., pewnie też bym jej nie zrobiła, Choć było ciężko: ustukana nocą i nocą też fotografowana (co widać...). Efekt pracy jest taki a nie inny:

To kartka dla "jakiegoś" Pana... Nie wiem czy nadaje się do faceta... Z resztą, kto jest w stanie zdradzić mi definicję "prawdziwie męskiej kartki"..? Zdaje się to być pojęciem względnym (zależy jak męskim jest sam mężczyzna :P )