30 kwietnia, 2008

Mini-goryczki i mini-mebelki...


Nie mam drukarki, skanera, bindownicy. Nie mam fajnych stempli czy papierów. Nie mam krzywek i szablonów. Dobrego sklepu w okolicy. Nie mam też chwilowo nic nowego do pokazania. Wyciągnęłam więc rupiecie sprzed 2 lat :)
To mebelki dla laleczki Aparatki - Z. (Nie zwracajcie uwagi na bałagan na biurku; z tego co wiem był tam od zawsze).

3 komentarze:

nowalinka pisze...

No, niezłe maleństwa :)

Świetne rzeczy tworzysz, jesli pozwolisz, z przyjemnością dodam Twoją strone do ulubionych :)

Kasia pisze...

Czy Ty te mebelko robiłaś sama???
Po prostu sa genialne i zazdroszcze Ci ich z całego serca :)
br0mba :)

Renny Berryboar pisze...

Sama :)
Trochę tektury modelarskiej i okleiny, reszta to modelina i trochę materiału :) W sumie długo się trzymają...