13 grudnia, 2008

Quilling, słodkości i "megaporządki" :]

Zacznę od pokazania zaległej kartki quillingowej, o której wspominałam w poprzednim poście :) Oto i ona:


A teraz pozostałe newsy. Dziś przypada ten dzień... TEN dzień... Dzień wielkich przedświątecznych porządków. Już wszyscy w pracy i rodzina wiedzą, że tą sobotę poświęcam na sprzątanie... Chciałam się wziąć do roboty skoro świt koło 9... Ale tak ciężko było wstać rano... Postanowiłam powłóczyć się po blogach i trochę się pozachwycać... I to też robiłam. Aż tu nagle zajrzałam do siebie i znalazłam komentarze Elki. "Nagroda?... Jaka nagroda?..." W życiu nie spodziewałabym się, że wygram takie słodkości :D :D :D Od razu się obudziłam :) Jejku, jejku, jejku!!! Jestem przeszczęśliwa :D Takiego kopa dostałam, że zaraz się wzięłam do roboty. I tak, w kolejności: najpierw pomyłam okna, obcięłam firankę do drugiego pokoju, posprzątałam w szafkach z ubraniami, ułożyłam książki, pościerałam kurze i... uprzątnęłam mój grajdołek... Teraz zaparzyłam sobie gigantyczny kubas kawy (zbożowej :P) i zajadam się rogalikami, które udziełała Gaby :) No chyba zasłużyłam..?


10 grudnia, 2008

Co za życie...

Jeszcze żyję, ale na nic nie mam czasu... Z resztą: komu ja to piszę? Przecież tak ma teraz każdy (Każda :]). Chciałam pokazać kartkę qullingową, ale w ferworze przedświątecznych porządków... a raczej bałaganów, zaginął mi kabel USB :(
Ale weszłam na bloga a tu..? Niespodzianka! I to jaka :D Elka przyznała mi niezwykłą nagrodę:


Strasznie mnie to ucieszyło i bardzo dziękuję :* Czuję się ogromnie zaszczycona :)

A teraz warunki:

1. Wyróżnienie powstało u YOASI.

2. Możesz je nadać min. 1 osobie, maks. 7 osobom.

3. Zostaw info o nagrodzie na blogach wyróżnionych osób.

4. Osoby wyróżnione mają za zadanie wypowiedzieć się na poniższe 3 tematy:

-Twoja pierwsza miłość

Skomplikowane pytanie... Chyba w zerówce... taaaa... uganiałam się za takim Kamilem... Pamiętam też, że kopną mnie w twarz. To była niespełniona i burzliwa miłość bez wzajemności :P

-Co sprawiło że serce ci zamarło

Moje serce zamiera z różnych powodów... Było ich kilka: wypadek Aparatki - Z., gdy Pan Mąż kiedyś długo nie wracał do domu... ale i przy oświadczynach Pana Męża :)

-Przedmioty bliskie sercu

Hmmm... To jest trudne! Prócz talizmanu z księżycem mam jeszcze ukrytego plastelinowego stworka, którego kiedyś Pan Mąż dla mnie zrobił (dawno... jakieś 4 lata temu). Jakoś nic więcej "MiSie" nie kojarzy...

A teraz przyjemności :) Wyróżniam następujące osoby:

Jeszcze raz dziękuję bardzo Elce i chciałaby jeszcze wspomnieć o pewnej gwiazdkowej zabawie, której pomysłodawczynią jest właśnie Elka :]

30 listopada, 2008

Się trochę skumulowało...

Ja tak tylko z doskoku, bo czas mnie goni :( 26. listopada obchodził swoje imieniny mój Dziadek. Z racji tego przygotowałam kartkę imieninową, dwuskrzydłową, która tak się oto prezentuje.

Dziś przypada Rocznica Ślubu moich Gaby i Steavena. Czterdziesta. I na tą okazję powstał taki oto mini albumik kartkowy, wg ostatniego odcinka The scrapbook lounge. Trochę go zmodyfikowałam i z braku ćwieków użyłam czegoś innego... ale to już inna historia :P

28 listopada, 2008

7 prawd o mnie i 7 kolejnych kartek

Dziewczyny, to znaczy Rudlis i Taja, wywołały mnie do przyznania się do 7 prawd o mnie. Zaczynam:

  • bałaganiara ze mnie nieprzeciętna; ciężko mi utrzymać wokół siebie porządek, a gdy takowy poczynię to się psuje sam z siebie po 15 min;
  • ciężko mi osiągnąć cel jeśli nie wytyczę sobie terminu na jego realizację (np. jest różnica między "pomyję okna" a "pomyję okna w sobotę z rana" - banał ale prawda);
  • lubię się uśmiechać; wszędzie i do wszystkich, nawet do obcych ludzi;
  • nie jestem pewna swojej wiedzy; jeśli o czymś mówię a ktoś nie dosłyszawszy zapyta "co takiego?" mam wrażenie, że się nabija z mojej pomyłki i głupiego dadania;
  • lubię się wykazywać; robić coś co sprawia komuś radość, przyjemność i tym samym poprawiać mu humor;
  • uwielbiam film "Amelia" :)
  • szybko się denerwuję; czasem z błahych powodów, gdy coś mi nie wychodzi, gdy coś zniszczę albo czegoś nie potrafię.
A teraz podaję 7 osób, które to ja wywołuję do odpowiedzi:

I na dokładkę tych siedem wspomnianych w temacie postu kartek... Nie zaśnijcie :P








23 listopada, 2008

Pierwszy rzut kartek świątecznych i pierwszy śnieg :)

Święta za pasem i produkcja kartkowa kwitnie :) Najpierw kartki na zamówienie (mam nadzieję, że się spodobają zamawiającym) , a te, które mam zamiar wysłać osobiście do rodziny przedstawię później :) (czytaj, jak kiedyś zrobię :P). Aby nie zanudzać pokazuję zdjęcie grupowe i kilka moich ulubionych kartek :)





I najświeższe wiadomości ze śląska (no, wczorajsze - lekko odgrzewane). Spadł pierwszy (poważny) śnieg. Znów mieszkam w prawdziwej fińskiej osadzie :D Brakuje tylko reniferów.


Ach, nie ma to jak zmarzniętym wrócić do ciepłego domku i napić się dobrej herbatki :)

20 listopada, 2008

Anioł, Diabeł i młode wino...

Dotarł do mnie we wtorek album Oriki vel. Rudlis. Tytuł albumu brzmiał: "Angel and Devil".
Miałam sporo czasu aby przemyśleć mój wpis i... i tak wyszedł inny niż sobie zaplanowałam:

Powiększenie stronek (oczywiście blogspot mnie robi w konia i obraca moje zdjęcia :/ - nie wiem dlaczego)

A takie mam skrzydełka gdy jestem grzeczna :P


A teraz uwaga! Krzewię kulturę! Zachodnią - wyjątkowo.Dziś przypada 3 czwartek listopada i - zgodnie z utartą tradycją - dzisiaj rozpoczyna się ogólnoświatowa sprzedaż wina młodego Beaujolais Nouveau. We francuskim regionie, gdzie trunek jest wytwarzany, od dawna pije się młode wino, ale zwyczaj ogólnoświatowego celebrowania Święta Młodego Wina rozpoczął się dopeiro w 1985 roku (miałam wtedy lekko ponad 2 miesiące :] ). Beaujolais to młode wino, o cierpkim owocowym smaku, które jest gotowe do spożycia już w 6 tygodni po winobraniu, w tym roku dziś! Tak że: na zdrowie! :)

Życzyłabym smacznego, ale to wino to taki kwaśny sik :P

16 listopada, 2008

Kartka, ciacho, nowe (stare) zajęcie i bezsenność przed nocką...

Dzisiaj swoje urodzinki obchodził Stefan... Kurczę! No trudno było wymyślić kartkę dla 14-latka :/ Postanowiłam zrobić wesołą karteluszkę ze znakiem zodiaku. Mam nadzieję, że widać, że to skorpion bo już były spekulacje na temat tego czy to skorpion czy jednak rak... Czyli chyba mi nie do końca wyszło...

Pora na obiecany przepis. Costa, gotowa? Bo to speszyli for Ju :]

3 Bit

KREM
1l mleka
2 cukry waniliowe
1 kostka masła
3 łyzki cukru
1 szkl.mąki krupczatki

wszystko razem zagotować

POLEWA
1 puszkę mleka skondensowanego gotować 3 godz, całą puszkę w garnku pod przykryciem. Otworzyć dopiero jak się przestudzi.

BITA ŚMIETANA
1 kremówka
1 fix bita śmietana

ubić razem

Na dno blachy wyłożyć herbatniki (petitki), na to wyłożyć krem, potem krakersy i polać polewą znowu krakersy. Jak zostanie polewa to wyłożyć resztę i nałożyć bitą śmietanę.

Smacznego! :)

Aha! Chciałabym tak skromnie napomknąć, że za przepis dziękuję Agnieszce - wie, która ;)

I moje nowe (stare) zajęcie... Zaczęłam produkcję komiksu. Cóż... Zaczęłam już jakieś 8 m-cy temu, ale potem jakoś "MiSie" nie chciało, potem zabrakło czasu, a teraz... Narysowałam już 5 ilustracji w sumie :D Całość mam obmyśloną... Ale o tym SZA! :] Bo ktoś może to narysować przede mną :P
Miałam się kimnąć... Nie wyszło :/ A dzisiaj nocka... No! W sumie zaraz... Czas się zbierać. A właśnie tak "MiSie" sennie zrobiło :)