20 listopada, 2008

Anioł, Diabeł i młode wino...

Dotarł do mnie we wtorek album Oriki vel. Rudlis. Tytuł albumu brzmiał: "Angel and Devil".
Miałam sporo czasu aby przemyśleć mój wpis i... i tak wyszedł inny niż sobie zaplanowałam:

Powiększenie stronek (oczywiście blogspot mnie robi w konia i obraca moje zdjęcia :/ - nie wiem dlaczego)

A takie mam skrzydełka gdy jestem grzeczna :P


A teraz uwaga! Krzewię kulturę! Zachodnią - wyjątkowo.Dziś przypada 3 czwartek listopada i - zgodnie z utartą tradycją - dzisiaj rozpoczyna się ogólnoświatowa sprzedaż wina młodego Beaujolais Nouveau. We francuskim regionie, gdzie trunek jest wytwarzany, od dawna pije się młode wino, ale zwyczaj ogólnoświatowego celebrowania Święta Młodego Wina rozpoczął się dopeiro w 1985 roku (miałam wtedy lekko ponad 2 miesiące :] ). Beaujolais to młode wino, o cierpkim owocowym smaku, które jest gotowe do spożycia już w 6 tygodni po winobraniu, w tym roku dziś! Tak że: na zdrowie! :)

Życzyłabym smacznego, ale to wino to taki kwaśny sik :P

9 komentarzy:

gulka pisze...

ale świetnie wyszedł Ci ten wpis :) Wiedziałam że ten album Rudliska będzie czadowy :)

rudlis pisze...

Oj!!!! Piszczę z zachwytu :)))
No to teraz to w ogóle się go nie doczekam ;)
Buźki:*

nicktośka pisze...

czadowy wpis!!!!!!!!!

elka pisze...

Poprostu rewelka ,szkoda ze nie bede go mogła pomacać na zywo

Martyna pisze...

Boski wpis! W tym aniołku to ja i tak widzę coś diabelskiego :)

A Beaujolais nouveau to wg mnie zwykły sikacz jest wypromowany przez to wydumane święto, bo inaczej by tego w życiu producenci normalnie nie sprzedali :)))

Jaszmurka pisze...

Zajebisty wpis! Foty... no kosmos! :D

ZIELONA pisze...

Superowski wpis :)

damurek pisze...

Świetny wpis!!!

taja.85 pisze...

Mroczny ci ten wpis wyszedł. Ja już myślę co wymyślić.