04 listopada, 2008

Ale zabawa :D

No super! Polecam wszystkim gorąco :) Scraplotek na forum scrapbookingowym to genialna sprawa! Próbowałam pierwszy raz i nie wiem czy tak może być ale "MiSie" podoba :P
Wytyczne były proste:
3 różne stemple
kilka nitów (trochę się zmiażdżyły)
coś przezroczystego
po prawej stronie dużo wolnego
zdjęcie portretowe (no powiedzmy - nie miałam innego na stanie)
jakieś słowo po angielsku



Zdjęcie takie sobie wyszło, bo klej pod szkiełkami jeszcze nie był suchy, a gdy wracam po pracy i jest wystarczająco jasno bym mogła cyknąć zdjątko, to słoneczko "wali" prosto przez okno olśniewając mnie swą osobą (dlatego tka mgła na zdjęciu)...

03 listopada, 2008

Wspomnienie lata

Pierwsza próba Tagbook'owa :D Przedstawia Aparatkę-Z. i jej wakacje u nas. Buszująca w porzeczkach, całuśna, twórcza, (nie)senna Gwiazda.
Jest sporo rzeczy nad którymi muszę jeszcze w przyszłości popracować, ale tego tagbook'a zostawię już w spokoju. W końcu męczę się nad nim od sierpnia...

02 listopada, 2008

Kartka dla Stryjka :P ... i różne różności

Kurczę! Poczta zawiodła, to i ja jakoś niespecjalnie na czasie jestem... Miałam ją wystawić już 2 dni temu (31.10), ale jakoś tak... W sumie nie ma czym się chwalić.
Dziś miałam piękny sen! Sniło "MiSie", że przyszedł listonosz z zaległymi paczkami. No cudowny sen... ale nie wszystkie się spełniają. Zwłaszcza te w niedzielę!
Zaczynam produkcję kartek świątecznych. Uchylając rąbka tajemnicy powiem, że będą podobne do tej rocznicowej dla moich Rodziców. No chyba, że coś jeszcze wymyślę, ale ten wzór "MiSie" podoba :D
Mam też skończonego tagbooka (choć nie jestem z niego zadowolona) i zaległego scrapa do pokazania... Ahhhh... nazbierało się tego.
Wciąż też pamiętam, że mam "Pif-y" do rozesłania :D Ale mam jeszcze ponad pół roku, więc zdążę :D

A tak teraz konkretnie to... relaksuję się przy grze RPG :P Dawno tego nie robiłam. Oczywiście moim najulubieńszym fragmentem gry jest rozrysowywanie mojej postaci :] Oto i Renny. Skryba z Hochlandu o potężnym ciosie i fioletowych oczach :] Zapomniałam tylko o piegach.

28 października, 2008

Kartka doręczona wczoraj

Wiem, wiem... nie popisałam się! Wczoraj moi Rodzice mieli rocznicę ślubu. Nic okrągłego... kolejną. Zrobiłam dla nich prostą kartkę, bo kartki rocznicowe są dla mnie ogromnym wyzwaniem... Tak oto wygląda karteluszka.

Chciałam ją wczoraj wieczorem wystawić, ale na chceniu się skończyło, bo padłam jak betka.

25 października, 2008

Wrócę :)

Właśnie wyszłam z robotą na prostą :) Skończyłam karty ATC dla Oriki na wymianę forumową, album na wymianę PL-FR (ale ciiiii... tu wszystko to jedna wielka tajemnica więc jeszcze długo nie pokażę :P ) i kartkę, na zamówienie mojej koleżanki. Kartka przedstawia jej córkę przerysowywaną ze zdjęcia. Podobno nawet wyszła mi podobna :P

A tu ATC Orientalnie, Święta i Gotyk i tet tajemniczy album (wszystko dziś dotarło do Oriki)


Teraz mam do zrobienia jeszcze jedną kartkę, mogę też już zacząć pracować nad wpisem do wędrującego (PL-FR) Oriki, a w poniedziałek powinien dojść kolejny album wysłany przez Krzychę (żeby było śmiesznie - też Oriki)... więc będzie co robić :)

24 października, 2008

Łańcuszek książkowy

Do zabawy zostałam wybrana przez Martynę. Ogólnie temat wydaje "MiSie" ciekawy, więc odpowiadam :)

1. O jakiej porze dnia czytasz książki najchętniej?
Z reguły wytam wieczorami, by nie powiedzieć, że nocą :P Gdy chodziłam do szkoły zdarzało "MiSie" na lekcjach, w autobusie czy na przerwach. Gdy mieszkałam jeszcze z rodzicami - w wannie.

2. Gdzie czytasz?
Gdy chodziłam do szkoły zdarzało "MiSie" na lekcjach, w autobusie czy na przerwach. Gdy mieszkałam jeszcze z rodzicami - w wannie. Teraz zazwyczaj w łóżku, rzadko w autobusach bo już nimi nie podróżuję.

3. Jeśli czytasz (na leżąco) w łóżku, to czytasz najchętniej na plecach czy na brzuchu?
Na plecach, na plecach :) Z duuużą ilością poduszek... chili tak prawie na siedząco :)

4. Jaki rodzaj książek czytasz najchętniej?
To chyba zależy od humoru, ale najwięcej i najczęściej to fantastyczne.

5. Jaką książkę ostatnio kupiłaś?
Ostatnie nabytki książkowe to takie mało "czytalne" są, bo to:
"Malujemy fantasy.Elfy", Poul Bryn Davies
"Kurs rysowania zwierząt", Christopher Hart (obie w tym tygodniu)
Taka do czytania to:
"Księga cmentarna", Neil Gaiman (w tym miesiącu)

6. Co czytałaś ostatnio?
"Kłamca" Jakuba Ćwieka.


7. Co czytasz aktualnie?
"Księga cmentarna", Neil'a Gaiman'a (gorąco polecam jako lekturkę "na luzie" bo czyta się to niezwykle lekko).

8. Używasz zakładek czy zaginasz ośle rogi? Jeśli używasz zakładek, to jakie one są?
Przyznaję, raz próbowałam robić ośle rogi, ale jeden jedyny i się przeraziłam :(
Różnie to bywa. Z racji tego, że jestem roztargniona, używam tego co "MiSie" napatoczy pod rękę: paragonów, karteczek, obrazków, ulotek. Raz nawet miałam pękniętą gumkę recepturkę i papierek po landrynce. Miałam magnesową zakładkę, ale nie wiem w której obecnie jest książce :/ Mam też dwie śliczne zakładki, które dostałam (Dziewczyny - buziaki :*), ale boję się, że je zgubię :( Teraz używam zakładki kupionej w empiku ze zdjęciem bambusów. To zakładka Pana Męża. Używam bo... była pod ręką :P

9. Co sądzisz o książkach do słuchania?
Zależy. Ogólnie to nic złego, ale jak usiłowałam przejść przez "Imię Róży"... makabra! Facet smęci, nie wiem o co mu chodzi, ogólnie - dno! Jak się książkę czyta sememu to się skupia człowiek na każdym słowie, wie kiedy jest jakiś fragment akcentowany bardziej, potrafi się wczuć w posyać i przebieg akcji. Książki czytane dla małych dzieci (bajki), to dobrodziejstwo dla zapracowanych i zmęczonych rodziców, ale czy to jest dobre wyjście? Traci się chyba przez to kontakt z własną pociechą i nie ma się swojego udziału w kreowaniu jej wrażliwości.
Reasumując: książki do słuchania są raczej BEEE! :]

10. Co sądzisz o ebookach?
O gdzie zapach farby drukarskiej? Gdzie paskudny ekologiczny papier trzeszczący pod palcami i źle zalakierowane poładki, którym zaczynają się rozdwajać rogi? Prawdziwa magia to ksiażka z "krwi i kości" (tudzież z farby i papieru). Nie lubię ebooków, bo szybko przy nich męczą "MiSie" "oczki", nie można ich zawsze mieć przy sobie (bez laptopa), a drukowanie ich to... cholernie droga sprawa. Ebookom mówię NIE!

Do łańcuszka zapraszam Costę i Rudlis :)

22 października, 2008

Czasopochłaniacz i głowourywacz

Odtąd - dotąd zarobiona jestem. A wszystko na ten tydzień!!! Karty, albumik, kartka urodzinowa i zaległy rysunek dla Pana Męża. Ach, zamiast się żalić - lecę do roboty!