23 sierpnia, 2008

Super-baby w "Babim Lecie"

Jeszcze trzyma mnie spotkaniowa atmosfera... A była na prawdę zwariowana i twórcza. Szybko streszczę więc jak było i uciekam, bo wpadłam na pomysł pewnego scrapu :P
Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi za te Super-baby..?

Wesoło było, oj wesoło. Hulanki, swawole :P Najpierw trzeba było się poznać, zapoznać i... rozpoznać :D


Każda wyjęła swoje manatki, pochwaliła się co przyniosła (wierzcie mi - było co podziwiać), a potem każda skrupulatnie wzięła się do roboty.


Wszystkie działały z uśmiechem na twarzy. no bo jak tu się nie uśmiechać jak się takie towarzystwo zebrało :) A każda tworzyła na swoją modłę:
na siedząco...


... na stojąco - jak kto lubi i potrafi.

Stare (bez obrazy) wyjadaczki dawały dobre rady pozostałym...


... a w pracy towarzyszyły na pyszne pyszności :)


Tu prezentuję prześliczną zakładeczkę - niespodziajkę mi ofiarowaną :) Dziękuję :*


A tu -żeby nie było, że sobie tam pocykać fotki poszłam - prezentuję moje :D Hmmm... W sumie zalążki zalążków i w dodatku zalążki tagbookaw powijakach ;P Ale jak skoczę (kiedyś) - pochwalę się :]

I koniec. W drodze do domku towarzyszyła mi jeszcze moja ukochana pseudo-kawusia z Lidla :P


Dobrze, że robią tego pół litra, bo zawisłam na klamce, a kluczy nie miałam... Ale w końcu do domu się dostałam.

W między czasie pooglądałam sobie ATC od Jaśminowasi, bo dostałam na wymianę... Bossskie są normalnie :] A Wy sobie jeszcze trochę poczekacie, żeby je zobaczyć :D :D :D

7 komentarzy:

rudlis pisze...

Fotorelację ze spotkania zrobiłaś świetną :)))
No i komentarzyk do wszystkiego akuratny ;)
To do następnego spotkania:*

jaśminowasia pisze...

Było super, ale ja z tą czupryną- masakraaaa. Dziękuję, że mogłam Cię poznać, cieszę się, że jestem wylosowana- post niżej, hurrraaaa, a ateciaki kwaiatowe jakby, a nie boskie ;) ściskam mocno

fila pisze...

no to dałaś przykład na to, że każda wzięła się do roboty ;P. ja podziwiałam... i dalej siedzę jak w transie i analizuję co by tu, jak.. :) do następnego! :*

M.S pisze...

świetny ten reportaż ze spotkania :D
Widać, że spotkanie udane :)
Zazdroszczę :)
Pozdrawiam :D

Costa pisze...

Oż seryjnie zazdraszczam.. musiało być boskooo. Ale sie troszke dziwie że tak szybko sie zabrałyście za robote .. ja dopiero po 5 godzinach jestem w stanie wziąć papier i klej do ręki. Relacja pierwsza klasa !

inka pisze...

super ten reportażyk! kolejny raz przeżywam to od nowa !

PatiS pisze...

pozazdrościc spotkanka!!