04 lipca, 2008

Nieoczekiwana zmiana miejsc...

Dzisiaj miałam taką uroczą pomocnicę :) Właściwie to ja tylko pomagałam jej... A w sumie to wszystko zrobiła sama... Nie sądziłam, że kiedyś to powiem, ale "dzieci tak szybko rosną..." Robiła ramkę dla babci... i to całkiem sama :)


(Trochę Pan Mąż - wrażliwy na kobiece wdzięki - pomógł Aparatce nakładać klej :] )


Skończona praca i jej Autorka oraz odrobina PS :P
To zdjęcie jest już w ramce u babci - dzięki Niebiosom za Fotojockiera :D

3 komentarze:

Costa pisze...

Kurde ależ ta młodzież teraz zdolna jest ;D Moja Gabi tez robi już scrapki.. kurde i to ładniejsze niż ciocia hahahaha
( tu się niema co dziwić )

nowalinka pisze...

No, takie prezenty są najlepsze :)
Zdolne dziewczę :)

Renny Berryboar pisze...

No ba :D Jej mama dba o kreatywny rozwój dziecka (dodam, że to nie o mnie mowa, hihi) :]