Wrócę, wrócę :*
I proszę mnie trochę oszczędzić i kijaszkiem nie naparzać :P
Nadal mam ciężko z netem, chwilowo moje życie ogranicza się do zajęć koniecznych. Nie mam gdzie rozrzucić swoje scrap-łakocie i - wstyd przyznać - nic nie robię. Ale pomysły mam, i zapisuję je sobie w głowie. Więc gdy tylko będę miała własny kąt i poukładam sobie życie (na tyle na ile się da) wrócę z nowymi siłami twórczymi i weną.
Jeszcze taka drobna dygresja:
Wiem, że jestem coś warta w momencie kiedy słysząc pierwsze wersy poematu jestem w stanie sobie przypomnieć tytuł, autora i sens całości. Może to głupie i niewiele znaczy - ale czasem tyle wystarcza :)
I proszę mnie trochę oszczędzić i kijaszkiem nie naparzać :P
Nadal mam ciężko z netem, chwilowo moje życie ogranicza się do zajęć koniecznych. Nie mam gdzie rozrzucić swoje scrap-łakocie i - wstyd przyznać - nic nie robię. Ale pomysły mam, i zapisuję je sobie w głowie. Więc gdy tylko będę miała własny kąt i poukładam sobie życie (na tyle na ile się da) wrócę z nowymi siłami twórczymi i weną.
Jeszcze taka drobna dygresja:
Wiem, że jestem coś warta w momencie kiedy słysząc pierwsze wersy poematu jestem w stanie sobie przypomnieć tytuł, autora i sens całości. Może to głupie i niewiele znaczy - ale czasem tyle wystarcza :)

I rysunek (żeby nie było, że kompletnie NIC nie robię :P)


















































